
Dramat rozegrał się na Morzu Jawajskim, gdzie prom pasażerski płynął z Surabai — drugiego co do wielkości miasta Indonezji — do Banjarmasin na wyspie Borneo. Statek nagle stracił łączność z lądem podczas złej pogody, a ostatnia znana lokalizacja jednostki znajdowała się około 148 km od portu docelowego.
Zobacz także: Znana trenerka wyszła z wykolejonego pociągu pod Przysuchą. Mówi o bohaterach
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Prom zniknął z radarów na Morzu Jawajskim. Ruszyła akcja ratunkowa
Szef służb ratowniczych w Banjarmasin, Putu Sudayana, potwierdził, że natychmiast wysłano ekipy ratunkowe, statki oraz helikopter w rejon, gdzie po raz ostatni widziano prom. — Nie wiemy jeszcze, co dokładnie się stało — przyznał.
Jak informują lokalne media, udało się ewakuować 103 osoby za pomocą innych jednostek. Niestety, potwierdzono śmierć jednego z pasażerów. Ewakuowani są przewożeni do portu na Jawie Wschodniej, a ratownicy nie ustają w poszukiwaniach pozostałych 140 osób.
Indonezja to kraj wyspiarski, który składa się z około 17 tys. wysp. Promy są tam podstawowym środkiem transportu — są tańsze i bardziej dostępne niż samoloty. Niestety, jak podkreślają agencje informacyjne, normy bezpieczeństwa nie zawsze są przestrzegane, co przekłada się na liczne wypadki.
Źródło: PAP, Reuters
Wołomin: policjanci rozbili dziuplę samochodową. Zatrzymany ukrył się w budzie
Komenda PSP w Radziejowie zniszczona przez ogień. Rusza specjalna komisja